share close

Kultura i rozrywka

Za nami Pływadło 2015. Wodniacy popłynęli do Kędzierzyna-Koźla

today20 czerwca 2015

52 pływadła i 28 kajaków płynęło w weekend Odrą z Raciborza do Kędzierzyna-Koźla. Dwie jednostki nie dokończyły spływu, bo jak przekazał nam Bronisław Piróg – organizator spływu, pływadła były za słabe i rozpadły się na wodzie. Nikomu nic się nie stało. Wygrała jednostka – piracki statek stoczni Damen. Ale inwencji nie brakowało też innym uczestnikom – Krzysztof Dziedzioch wskrzesił wodną wersję Drużyny A:

[jwplayer mediaid=”30132″]

Spływ liczył 42 kilometry. Trwał dwa dni. Na Odrze pojawił się piracki statek z Kędzierzyna-Koźla, jednostki z Białegostoku, pływająca wersja restauracji Sowa i przyjaciele, poza tym jednostki z wielu miast i miejscowości w regionie – wszystkie popłynęły Odrą w stronę Kędzierzyna-Koźla. Była to 16 edycja spływu promującego Odrę, sporty wodne, walory przyrodnicze Śląska i Opolszczyzny. Sprawdziliśmy, jakie pomysły na pływające dziwadła mieli w tym roku uczestnicy:

[jwplayer mediaid=”30010″]

Największe 3,5 tonowe pływadło pochodziło ze stoczni Damen. Jak mówi organizator – z jednostką były problemy, bo do zwodowania trzeba było wzywać większy dźwig.  Piotr – złotousty piratów mówił, że pływadło powstało specjalnie na tę edycję. Ekipa nazwała statek „Ryczącą czterdziestką”.

Największym zainteresowaniem cieszyła się jednostka z Kędzierzyna-Koźla, na której, mimo bujania na Odrze pieczony był prosiak. Właściciele, pytali o to, czy zamierzają częstować uczestników spływu – mówi, że nie jest to wykluczone.

[jwplayer mediaid=”30011″]

Pływadło miało też pokazać funkcje nowej przystani wybudowanej na prawym brzegu Odry, ale wodniacy wybrali dotychczasowy wariant. Na przystani zgromadzili się jedynie widzowie oraz kajakarze. Tuż obok przystani swój udział w Pływadle akcentowali głośno bracia kurkowi z regionu.

Napisane przez: Joanna

Oceń