Część hałdy do rozbiórki. Mieszkańcy protestują, a urząd szuka sojuszników wśród sąsiednich miast
Część hałdy w Rydułtowach zostanie wywieziona. Plan na transport kruszywa nie podoba się i mieszkańcom i urzędnikom. Zresztą podobny wywóz kruszywa miał miejsce kilkanaście lat wstecz – do dziś wiążą się z tym negatywne wspomnienia.
Czy najwyższa hałda w Europie zostanie częściowo rozebrana? Mieszkańcy obawiają się powtórki z rozrywki, bo kilkanaście lat temu prowadzone było podobne działanie. Zostały po nim złe wspomnienia – zakurzone nieruchomości, drgania budynków, huk z ładowanego na ciężarówki kruszywa. Planowane – wywiezienie trzech milionów ton kamienia bez wątpienia odbije się też na lokalnych drogach – mówią nam mieszkańcy domu, znajdującego się tuż przy drodze wyjazdowej z hałdy:
[jwplayer mediaid=”57503″]
Po komunikacie dotyczącym wywózki kamienia – w Urzędzie Miejskim w Rydułtowach zawrzało. Urząd zwołał dziś konferencję prasową, na której pojawili się wiceburmistrz – Marcin Połomski, sekretarz miasta i przedstawicielka wydziału środowiska.
[jwplayer mediaid=”57504″]
Urzędnicy nie dają wiary takim zapewnieniom. Chcieliby poznać dodatkowe opinie inwestora, dotyczące np. transportu kolejowego zamiast samochodowego. Urzędnicy wskazują wiele negatywnych aspektów takiej „rozbiórki”. Oprócz uciążliwości transportowych, zakurzenia i huku, są przekonani że wywózka wiązać będzie się z wieloma innymi niedogodnościami dla mieszkańców. Obawy są według nich uzasadnione bo lata wstecz kopalnia prowadziła taką akcję:
[jwplayer mediaid=”57505″]
– mówi sekretarz Krzysztof Jędrośka. Urząd wspomina o rozwiązaniach administracyjnych, które mogłyby zatrzymać proces rozbiórki części hałdy. – Administracyjna możliwość jest, ale istnieją też inne sposoby, chociażby możliwość taka aby przekonać inne instytucje – Urząd Marszałkowski, samego marszałka, który z jednej strony proponuje uchwałę antysmogową a z drugiej wydaje pozwolenie na wydobycie, które znacznie zwiększy ilość pyłu w naszym powietrzu – dodaje Jędrośka.
Pod protestem podpisała się ponad setka mieszkańców. Rydułtowy szukają też sojuszników w walce. Rozesłały pisma do sąsiednich miast.