share close

Kultura i rozrywka

Gimnazjalista tworzy dojrzałe utwory. Raciborzanin ma talent poetycki

today9 października 2014

pisze_poezje

Liryka wychodząca daleko poza umiejętności twórcze nastolatka. Uczeń Gimnazjum numer 5 w Raciborzu – Karol Sobczyński – od dwóch lat pisze wiersze. Poloniści oceniają, że wartością literacką poezja ta spokojnie może konkurować z utworami doświadczonych poetów.

Karol ma wyjątkowo lekkie pióro. Zmysł do dobierania środków stylistycznych, tworzenia metafor. Emocje i zdarzenia ze świata zewnętrznego przelewa na papier.

[jwplayer mediaid=”14532″]

W przysłowiowej szufladzie Karola znajduje się już kilkadziesiąt wierszy. Utwory swoją poetyką nawiązują do twórczości Edwarda Stachury. To też najczęściej i najchętniej czytany przez Karola poeta.

[jwplayer mediaid=”14533″]

Polonistka z G5 – Barbara Sput – pokusiła się nawet o stwierdzenie, że wiersze Karola, to utwory dojrzałego mężczyzny, w których ukrywają się cierpienia i uczucia:

[jwplayer mediaid=”14534″]

Inni uczniowie z raciborskiego gimnazjum także bawią się słowem poetyckim. Na kółku polonistycznym tworzą akrostychy. Utwory, w których pierwsze litery kolejnych wersów – czytane w kolumnie – tworzą odrębny wyraz.

[jwplayer mediaid=”14535″]

Marzeniem Karola jest zobaczenie na półce w bibliotece własnego tomiku wierszy.

Labirynty mojej jaźni

Pewnego dnia

postanowiłem zgłębić tajemnice

własnych myśli.

Teraz

błądzę przez pokoje

pełne wspomnień.

Idę korytarzami

zawalonymi niespełnionymi

marzeniami

i pragnieniami,

o których już dawno zapomniałem.

Z każdego kąta mej świadomości

patrzą na mnie

nienawistnym wzrokiem

moje lęki i fobie.

Mijam sale

po brzegi wypełnione

pytaniami,

które nadal oczekują odpowiedzi.

Zgubiłem się

w labiryntach

mojej jaźni.

Zatraciłem się

w księgach swojego losu.

Uciekam

przed potworami zrodzonymi

z błędów,

których w moim życiu

nie brakowało.

Uciekając przed nimi,

dopadając kolejnych drzwi,

skrywając się w cieniu

kolejnych regałów ze wspomnieniami,

zgubiłem drogę powrotną.

Zawędrowałem do mrocznych części

mej świadomości,

o których istnieniu

nie miałem pojęcia.

Zabija mnie

moja mroczna natura

do tej pory głęboko skrywana.

I już je widzę.

Wreszcie mnie znalazły.

Demony Minionych Lat.

Zewsząd słyszę jęki

i nienawistne okrzyki osób,

które zraniłem.

Lecz nagle zauważam

jeden

słoneczny

promyk

przebijający się przez mrok.

Jesteś nim ty.

By mnie ocalić

trzeba niewiele,

a zarazem tak dużo.

Trzeba trochę zrozumienia,

czułości

i uczuć,

które na pewno

zostaną odwzajemnione.

Od Ciebie

wyłącznie zależy,

czy już na zawsze

zostanie tylko jeden,

nieosiągalny promień

pośród mroku,

czy pojawi się

słońce

bijące blaskiem,

który ten mrok przegoni.

Wybór

należy do Ciebie.

Napisane przez: Justyna

Oceń