Reforma oświaty i likwidacja gimnazjów. Ile osób straci pracę?
103 autokary z całego województwa śląskiego wyjechały na sobotni protest do Warszawy, gdzie manifestowano przeciwko reformie oświaty, a konkretniej przeciwko likwidacji gimnazjów. Protestowali nie tylko nauczyciele ale także rodzice, pracownicy administracyjni oświaty i samorządowcy, bo to samorządowcy odczują finansowe skutki reformy.
– To jest kolejna próba powstrzymania polskiego rządu przed rewolucyjnymi zmianami – komentuje Teresa Ćwik, przewodnicząca oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Raciborzu:
[jwplayer mediaid=”53087″]
Po zapowiedziach zmian w reformie oświaty prowadzone były już akcje: „Razem dla gimnazjum”, „Ratujmy polskie gimnazja”, „Zatroskani o polską szkołę” i obecna „NIE dla chaosu w szkole”.
Do maja każdy dyrektor będzie musiał złożyć projekt organizacyjny, w którym określi nabór do klas pierwszych i poziom zatrudnienia. Zwolnień uniknąć się nie da.
Strona rządowa uspokaja, nazywając ten ruch „wygaszaniem”, reforma w praktyce oznacza likwidację gimnazjów.
[jwplayer mediaid=”53089″]
Jak w Raciborzu będzie wyglądała skala zwolnień? Nie wiadomo. Prawdopodobnie w tym tygodniu przedstawiciele ZNP spotkają się z prezydentem miasta i omówią temat. Dopiero po wykonanych przez wydział edukacji symulacjach wiadomo będzie jaką formę przyjmie wygaszanie gimnazjów i ile osób w związku z tym straci pracę.
Likwidacja gimnazjów w szczególności dotknie pracowników administracji i obsługi oświaty, gdzie nie będzie dużego pola manewru do zmiany lokalizacji pracy.
Uczestnicy Ogólnopolskiej Manifestacji „NIE dla chaosu w szkole” wręczyli prezydentowi petycję, w której proszą Andrzeja Dudę o zawetowanie projektu ustawy.
Wiele wskazuje na to, że ustawa w Sejmie i Senacie zostanie przegłosowana. Jedyną nadzieją protestujących jest Prezydent RP i jego weto dla likwidacji gimnazjów.