Najpierw kilka głębszych a potem zakład, który pierwszy zejdzie w dół
Scenariusz jak z kiepskiej komedii rozegrał się w Gliwicach, w dzielnicy Sośnica. Promile zrobiły swoje i 20-latek stracił kontrolę nad wirtualną mocą człowieka-pająka. Mężczyzna spadł z wysokości, życie prawdopodobnie uratowały mu sznury na pranie. Jak podaje policja, mimo doznanych obrażeń mężczyzna był przytomny po upadku. Trafił do szpitala. Drugi z amatorów wspinaczki po bloku - 23-latek - był bardzo agresywny i pobudzony. Został zatrzymany przez policjantów i przewieziony do izby wytrzeźwień.