Nie ma rozpaczy, jest ciężka praca i prośby o wsparcie.
Transporty wapna, cementu, mebli, osuszanie budynków i ciężka praca nad odbudowaniem własnego dobytku. Tak wygląda sytuacja w Dobieszowicach w niecały tydzień po gwałtownych ulewach. Mieszkańcy proszą o wsparcie. Stary są spore, potrzeba też dużo czasu, aby wszystko wróciło do normy. Przypomnijmy, w ubiegły piątek po dwudniowych ulewach ulica Górna w Dobieszowicach zmieniła się w rwący potok i zalała 30 posesji. [jwplayer mediaid="9075"] Mieszkańcy Dobieszowic nie załamują rok i od razu […]